siemaneczko, pamiętacie mnie jeszcze???? i tak nikt tego nie czyta
nie wiem czy powracam czy nie, ale wiem, że za dwa dni są święta. trzeba to uczcić. zapraszam was do przeczytania smacznej recenzji równie smacznych potraw wigilijnych. jak to mówią - zazazazaczynajmy!
pierogi z kapustą i grzybami
niewątpliwie jest to wybitne dzieło. chociaż osobiście wolę pierogi ruskie, to te z kapustą i grzybami też są wspaniałe. ich smak zachwyci nawet najbardziej wymagającego konesera. jedno z moich ulubionych wigilijnych dań. moja ocena: nieskończoność/10
barszcz czerwony z uszkami
kiedyś uwielbiałam barszcz czerwony i później mi się przejadł. od tamtej pory za nim nie przepadam (SZOK). same uszka są przepyszne, moja ocena: 9,9/10, ale barszcz tak średnio, w sumie nie jadłam go bardzo długo i może po latach na nowo by mi zasmakował... moja ocena: nie wiem, bo nie jadłam go od lat/10
karp
nie no, kurwa, szanujmy się. u mnie w domu może raz był karp na wigilię. beka z ludzi, którzy jedzą karpia w święta. jeszcze większa beka z ludzi, którzy hodują go w wannie chore skurwysyny, moja ocena: -1000000000/10
pierniki
kocham je, co tu dużo mówić? robienie ich to świetna zabawa, a jedzenie ich jest jeszcze lepsze. moja ocena: 10/10
kompot z suszu
jestem na nie. moja ocena: mocne 2/10
kapusta z grochem
no tak średnio, jakby ten groch wyjebać, to by było smacznie. dziwne to jest. moja ocena: yyyy?/10
kutia
nigdy tego nie jadłam, ale wygląda jakby ktoś się zbełtał do miski. składniki nie są tragiczne, sama potrawa może być całkiem smaczna, ale to jak wygląda... matko boska. moja ocena: co jest kurwa/10
sernik
TAAAAAAAAAAK, TAAAAAAK, JESTEM NA TAK. moja ocena: 2137/10
makowiec
tu również jestem na tak, jest prosto i smacznie. moja ocena: 10/10
reasumując, dochodzę do fundamentalnej konkluzji, że jednak święta wielkanocne są o wiele lepsze pod względem jedzenia. mimo wszystko, boże narodzenie jest gicior. szkoda, że nigdy nie ma śniegu, ale ten fakt pozwolę sobie przemilczeć.
anyway, życzę wam wesołych świąt bożego narodzenia i wszystkiego, co najlepsze, żeby 2021 był o wiele lepszy od 2020 i żeby nowy rok przyniósł ze sobą wiele radości. trzymajcie się w tych trudnych czasach!
no to co? następny post za rok? heheheh
Patrzę i oczom nie wierzę, Pory Roku Bibalbiego są w wizjerze!
OdpowiedzUsuńOto moje opinie na temat tych potraw:
pierogi z kapustą i grzybami: gdyby wywalić z nich kapustę byłyby 10/10, a tak to są 7/10 bo kapusta jest czasem dziwna w smaku
barszcz czerwony z uszkami: oczywiście uszka są 10/10, barszcz zależy jak przygotowany, ale na szczęście u mnie mama robi taki smakuwowy barszcz, więc 9/10 ogołem
karp: 0/10
pierniki: 10/10 dobrze się je przygotowuje i zjada, to największa zaleta, bo innych potraw wcale się tak dobrze nie przygotowuje
kompot z suszu: tutaj rabini nie będą zgodni bo kompot z suszu jest smakuwa i to dla mnie największy symbol świąt, czekam cały rok na niego, 2137/10 (bo czasem może wyjść średni)
kapusta z grochem: nawet nie wiedziałam, że taka potrawa istnieje, myślałam, że to tylko przysłowie
kutia: nie jadłam ale brzmi smakuwowo, kiedyś zrobię
sernik: 10000000/10, chyba że jest bez rodzynek, to wtedy tylko 9999999/10
makowiec: cudowna potrawa, ale robienie jej jest straszne, a mielenie maku okropne, więc 8/10