piątek, 2 listopada 2018

muzyczna waligurnia odc 5 - rafcio brz00z00wski - tak blisko

witajcie!!
dawno nie było muzycznej waligurni i pewnie wszyscy tęsknili... no cóż, dziś weźmiemy pod lupę piosenkę jakże utalentowanego, przystojnego, wspaniałego i uroczego rafałka brzozowskiego. "tak blisko" było hitem ładnych parę lat temu, jednak wciąż uczy i bawi.
pozwólcie, że przedstawię wam teorię, że to rafcio "brzoza" brzozowski stoi za k*t*str*fą sm*l*ńs*ą (cenzuruję, bo to p*lit*czne)




Nie widzisz mnie czy może coś ukryć chcesz?
Odwracasz się gdy pytam czy jest Ci źle


z tekstu możemy wywnioskować, że rafał ma jakieś problemy z bliską mu osobą. odrzucenie bywa ciężkie. jednak chęć zemsty po odrzuceniu jest najsilniejsza. 
jak wiemy, w katastrofie zginęło wiele młodych ludzi, w tym kobiet (kurwa, ale to seksistowsko zabrzmiało). co jeśli rafał czuł miętę do jednej z nich, a ona go odrzuciła? chęć zemsty owładnęła rafika do tego stopnia, że posunął się do czynu przerażającego... 

Kiedy będziesz już gotowa – daj mi znać

oczywiście, rafał czekał aż kobieta jego serca będzie gotowa do lotu samolotem, by mógł idealnie doprowadzić do katastrofy. okropne.

Wiesz, że mogę czekać - dam Ci jeszcze czas

"brzozo" (bo tak będziemy nazywać rafika) jest cierpliwy i wyrozumiały. może poczekać, nikogo nie pospiesza.

Razem być - znaczenie często inne ma 

tutaj możemy stwierdzić, że "brzozo" chciałby popełnić samobójstwo, by móc być w niebie z ukochaną, która zaraz zginie w katastrofie. jak romantycznie!

Chociaż o tym wiem, to widzę jednak nas!

"brzozo" oczyma wyobraźni widzi siebie i ukochaną w niebie. zawsze razem. so romantic. 

Bo nigdy...
Tak blisko, tak blisko jak ja
Nie był ciebie nikt tak blisko 
I nie poddał twoim zmysłom
Jak jaaaaaaaaaa...

tutaj nasz kochany piosenkarz, zamachowiec, artysta i geniusz śpiewa o tym, że nigdy wcześniej nikt nie był tak blisko jego ukochanej. jest pierwszym, który mógł dać jej najsilniejsze uczucia. katastrofy lotnicze są takie romantyczne! ^_^ 

Zagubić się to ludzka rzecz, nie ma słów 

tutaj autor tekstu dodaje, że nie ma nic złego w tym, że podczas katastrofy zgubiło się mnóstwo ludzi. to przecież ludzka rzecz. kiedyś się znajdą.

Niełatwo też odczytać sens, cudzych słów 

po k*tastr*fie s********** powstało wiele teorii. autor tekstu nie potrafi ich zrozumieć, uważa za coś bezsensownego. hmm... 

dalej już tekst się powtarza. 

jako ciekawostkę mogę dodać, że ciekawe jest nazwisko autora tego tekstu. "BRZOZOWSKI". brzoza. brzoza sm*l*ńska, o którą ponoć rozbił się samolot. przemyślcie to. 

podsumowanie: 
to po prostu piękna piosenka opowiadająca o trudnej miłości, która potrafiła doprowadzić do zguby. wzruszyłam się.

teledyszczek: 
brzozo gra na gitarze i szpanuje tym przed jakąś laską. chyba nie mam siły tego analizować. 

to tyle 
paAaaAa


powroty

*spogląda smutno na ostatni datę ostatniego wpisu*
31.08.2018 r.
*wzdycha*
*w tle leci marsz pogrzebowy*
kochani... pobiliśmy rekord. nie było żadnego nowego wpisu od sierpnia. wow.
chciałabym was za to serdecznie przeprosić... tak naprawdę to nie XD jeszcze na łeb nie upadłam, żeby was za to przepraszać xDd

może krótkie wyjaśnienie na początek
nie było mnie, iż, gdyż poszłam do nowej szkoły i mam coraz mniej czasu. jeśli chodzi o samą szkołę to jest naprawdę super, czuję się o wiele lepiej niż w gimnazjum ❤️❤️

czy będę pisać regularnie?
>pory roku bibalbiego
>pisanie postów regularnie
>wybierz jedno
no. ale na pewno nie będzie trzeba czekać dwa miesiące na jakiś gównopost. chyba.

a jak tam u was? macie już jakieś, hehe, jEdYnEcZkI? ;D

pozdrawiam, kiedyś tam będzie normalna notka