niedziela, 23 grudnia 2018

jak przeżyć święta - poradnik by eliza

hejka świąteczne świry 
potraktujcie ten post jako prezent na święta ode mnie 
albowiem, jak już wszyscy wiemy, jutro jest wigilia - najpiękniejszy dzień w roku. dzień, w którym nikt nie powinien być sam. dzień, w którym twój znienawidzony somsiad zaczyna być dla ciebie miły. dzień, w którym możesz jeść tyle ile chcesz!!
jeśli oczekiwaliście nowego posta na bibalbim, to można powiedzieć, że wydarzył się świąteczny cud. romantycznie. 

szczerze wam powiem, że lubię święta. może nie tyle pierwszy i drugi dzień świąt, co wigilię, no ale i tak. pierogi, prezenty, miła atmosfera, kolędy... cóż, oczywiście zdarza się, że moja rodzina mnie czymś zdenerwuje, no ale chyba każdy tak ma XD 
jednak wiem, że wiele osób nie przepada za świętami i pragnie, żeby minęły jak najszybciej. dzisiaj przedstawię wam poradnik JAK PRZEŻYĆ ŚWIĘTA. 
za-ZA-ZA-ZA-ZACZYNAJMY

1. dobry prezencior to podstawa, mordo

pamiętacie jak niegdyś wmawiano wam, że prezenty nie są ważne? że się nie liczą? że nie mają żadnej wartości? tak? jeszcze może chcecie mi powiedzieć, że wierzycie w te bzdury? WY ZACOFANE PAŁY XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
okej, poniosło mnie!! wiadomo, że prezenty NIE są najważniejsze w święta!! jednak dobry prezent nie jest zły i warto coś przygotować dla swoich bliskich. 
zajebiste prezenty = świetny nastrój domowników. dlatego zainwestujcie w coś fajnego, przydatnego i unikalnego. nie musi być to w cholerę drogie. 
i pamiętajcie, nigdy nie dawajcie komuś przeterminowanych słodyczy!! moja koleżanka z pierwszej gimnazjum dostała na wigilię klasową czekoladę z białym nalotem ( ͡° ͜ʖ ͡°) i jestem pewna, że to były jej najgorsze święta. believe me. 

2. zero polityki 

polityka przy wigilijnym stole? TFU!! unikaj tego tematu jak ognia. kogo obchodzi to czy podoba ci się 500+. są święta!! lepiej porozmawiajcie o ulubionych kolędach albo poczytajcie "mięsa siostry marii". nie zakończy się to kłótnią i wszyscy będą w dobrych humorach. 

3. bądź miły 

po prostu nie bądź bucem. przynajmniej w ten jeden dzień. ja też nie lubię dzielić się opłatkiem i mam ochotę odejść od stołu, gdy moja rodzina zaczyna temat katastrofy sm***ńsk**j. ale nie bądźmy bucami. zjedz pierogi, posłuchaj kolęd. albo zrób to co ja - idź z siostrą/bratem do pokoju i grajcie w simsy, słuchając indili (moje święta w 2014 opisane w jednym zdaniu)

to tyle. wiem, że trzy podpunkty to mało, ale jestem przekonana, że tyle wystarczy. obiecuję wam, że postaram się pisać więcej (hehe, dobry żart. kurła, teraz mówię serio, no). 
życzę wam wesołych świąt, żebyście nie przytyli zbyt dużo, no i żeby sylwester był udany!! kocham was wszystkich całym serduszkiem i mam nadzieję, że te święta miną wam w miłej, cieplutkiej, rodzinnej atmosferze!!

joł ( ͡° ͜ʖ ͡°)
elizka 

https://www.youtube.com/watch?v=QfY50zEalz8

niechaj zabrzmi symfonia. 




piątek, 2 listopada 2018

muzyczna waligurnia odc 5 - rafcio brz00z00wski - tak blisko

witajcie!!
dawno nie było muzycznej waligurni i pewnie wszyscy tęsknili... no cóż, dziś weźmiemy pod lupę piosenkę jakże utalentowanego, przystojnego, wspaniałego i uroczego rafałka brzozowskiego. "tak blisko" było hitem ładnych parę lat temu, jednak wciąż uczy i bawi.
pozwólcie, że przedstawię wam teorię, że to rafcio "brzoza" brzozowski stoi za k*t*str*fą sm*l*ńs*ą (cenzuruję, bo to p*lit*czne)




Nie widzisz mnie czy może coś ukryć chcesz?
Odwracasz się gdy pytam czy jest Ci źle


z tekstu możemy wywnioskować, że rafał ma jakieś problemy z bliską mu osobą. odrzucenie bywa ciężkie. jednak chęć zemsty po odrzuceniu jest najsilniejsza. 
jak wiemy, w katastrofie zginęło wiele młodych ludzi, w tym kobiet (kurwa, ale to seksistowsko zabrzmiało). co jeśli rafał czuł miętę do jednej z nich, a ona go odrzuciła? chęć zemsty owładnęła rafika do tego stopnia, że posunął się do czynu przerażającego... 

Kiedy będziesz już gotowa – daj mi znać

oczywiście, rafał czekał aż kobieta jego serca będzie gotowa do lotu samolotem, by mógł idealnie doprowadzić do katastrofy. okropne.

Wiesz, że mogę czekać - dam Ci jeszcze czas

"brzozo" (bo tak będziemy nazywać rafika) jest cierpliwy i wyrozumiały. może poczekać, nikogo nie pospiesza.

Razem być - znaczenie często inne ma 

tutaj możemy stwierdzić, że "brzozo" chciałby popełnić samobójstwo, by móc być w niebie z ukochaną, która zaraz zginie w katastrofie. jak romantycznie!

Chociaż o tym wiem, to widzę jednak nas!

"brzozo" oczyma wyobraźni widzi siebie i ukochaną w niebie. zawsze razem. so romantic. 

Bo nigdy...
Tak blisko, tak blisko jak ja
Nie był ciebie nikt tak blisko 
I nie poddał twoim zmysłom
Jak jaaaaaaaaaa...

tutaj nasz kochany piosenkarz, zamachowiec, artysta i geniusz śpiewa o tym, że nigdy wcześniej nikt nie był tak blisko jego ukochanej. jest pierwszym, który mógł dać jej najsilniejsze uczucia. katastrofy lotnicze są takie romantyczne! ^_^ 

Zagubić się to ludzka rzecz, nie ma słów 

tutaj autor tekstu dodaje, że nie ma nic złego w tym, że podczas katastrofy zgubiło się mnóstwo ludzi. to przecież ludzka rzecz. kiedyś się znajdą.

Niełatwo też odczytać sens, cudzych słów 

po k*tastr*fie s********** powstało wiele teorii. autor tekstu nie potrafi ich zrozumieć, uważa za coś bezsensownego. hmm... 

dalej już tekst się powtarza. 

jako ciekawostkę mogę dodać, że ciekawe jest nazwisko autora tego tekstu. "BRZOZOWSKI". brzoza. brzoza sm*l*ńska, o którą ponoć rozbił się samolot. przemyślcie to. 

podsumowanie: 
to po prostu piękna piosenka opowiadająca o trudnej miłości, która potrafiła doprowadzić do zguby. wzruszyłam się.

teledyszczek: 
brzozo gra na gitarze i szpanuje tym przed jakąś laską. chyba nie mam siły tego analizować. 

to tyle 
paAaaAa


powroty

*spogląda smutno na ostatni datę ostatniego wpisu*
31.08.2018 r.
*wzdycha*
*w tle leci marsz pogrzebowy*
kochani... pobiliśmy rekord. nie było żadnego nowego wpisu od sierpnia. wow.
chciałabym was za to serdecznie przeprosić... tak naprawdę to nie XD jeszcze na łeb nie upadłam, żeby was za to przepraszać xDd

może krótkie wyjaśnienie na początek
nie było mnie, iż, gdyż poszłam do nowej szkoły i mam coraz mniej czasu. jeśli chodzi o samą szkołę to jest naprawdę super, czuję się o wiele lepiej niż w gimnazjum ❤️❤️

czy będę pisać regularnie?
>pory roku bibalbiego
>pisanie postów regularnie
>wybierz jedno
no. ale na pewno nie będzie trzeba czekać dwa miesiące na jakiś gównopost. chyba.

a jak tam u was? macie już jakieś, hehe, jEdYnEcZkI? ;D

pozdrawiam, kiedyś tam będzie normalna notka

piątek, 31 sierpnia 2018

język niemiecki

siema
lubicie niemiecki?
ja np lubię i w gimnazjum chętnie się go uczyłam, aczkolwiek nie ukrywam, że to dosyć trudny język.
gdybym miała się go uczyć jeszcze w liceum, to chyba bym psychicznie wykitowała
ehh




*bierze głęboki wdech* DEUSTCHLAND DEUSTCHLAND UBER ALLES UBER ALLES IN DER WELT

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

recenzja kabanosuw orlikuw marki sokołuw

siema
dzisiaj zrecenzujemy kabanosy orliki sokołowskie



kabanosy orliki sokołów nie są dla mnie nowością. jako koneserka paruwek i tym podobnych, nie jestem nimi zaskoczona. owszem, są dobre, aczkolwiek te o klasycznym, mięsnym smaku nie powinny zaskoczyć żadnego mięsnego smakosza.
uważam, że duży wybór smaków jest czymś wspaniałym. możemy wyróżnić takie smaki jak np. cebulowy, peperoni, serowy... wybór jest wielki.
sądzę, że orliki są doskonałą przekąską. są znacznie zdrowsze od chipsów (taaaaa.... wierzyć w cuda chcę) i wspaniale sprawdzą się, gdy oglądasz ze znajomymi mecz, film i nie tylko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

plusy: 
+ są smaczne 
+ są łatwo dostępne
+ dobre dla dzieci (podobno)
+ do wyboru wiele smaków
+ są cieniutkie, wprost idealne, gdy ktoś nie lubi g r u b y c h   p a r u w ( ͡° ͜ʖ ͡°)
+ są po prostu wspaniałe

minusy: 
wymagające podniebienia mogą być nieusatysfakcjonowane ich smakiem 
- jak od razu zjesz całe opakowanie, to może cię zemdlić (potwierdzone info ;_;) 
- są szkalowane, gdyż są paruwkopodobne 
- jak ktoś lubi grube i tłuste paruwy ( ͡° ͜ʖ ͡°) to może być niezadowolony


to tyle!!
trzymajcie się
joł ( ͡° ͜ʖ ͡°)



niedziela, 19 sierpnia 2018

mamma mia here i go again

siemcia (co to za przywitanie w ogóle)
mam do was pytanie
gdzie byliście w wakacje? opowiedzcie mi

a ten tytuł wpisu to nie wiem czemu ale akurat słucham mamma mia
ŁOOOOŁ MAMMA MIA HIR AJ GOŁ AGEN MAJ MAJ HAŁ KEN AJ RESIST JU 

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

współczesna sztuka czyli zdjęcia z shutterstocka

siema
wy też lubicie czasem cisnąć bekę z shutterstockowych zdjęć??
no to dzisiaj pociśniemy ją razem
zapraszam do czytanka



pierwsze zdjęcie jest dosyć nietypowe. widzimy na nim chłopca, który najwyraźniej ma ochotę powiesić się na pętku kiełbasy. chociaż, czy ja wiem, czy to jest kiełbasa? raczej taka gruba paruwa, bym powiedziała ( ͡° ͜ʖ ͡°) 
gruba paruwka  może być nawiązaniem do fałszywości losu ludzkiego. dlaczego akurat do fałszywości? albowiem ludzie wciskają nam kit, że parówki wykonane są w 100% z mięsa. tymczasem parówy to nic innego, jak zmielone odbyty, uszy i inne takie. mmmm, pyszności! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
takim oto pozytywnym akcentem możemy przejść do kolejnego zdjęcia. 



o kurwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
czy wy też czujecie dziwny dyskomfort patrząc na to zdjęcie? 
dobra, szybka analiza. na zdjęciu widzimy typa w czapce świętego mikołaja. zaskakujące. 
czarne tło może oznaczać pustkę, którą odczuwa mężczyzna. czapka może symbolizować zabawność i radość. mężczyzna na pozór może wydawać się podniecony, jednak ja widzę wymalowaną na jego twarzy agonię. 


co tu dużo mówić... tak właśnie wyglądam, gdy próbuję być najlepszym chefem kuchni. jednak nigdy nim nie będę. czy to oznacza, że miska na głowie i te podejrzane narzędzia symbolizują wiarę w swe marzenia? a może zaburzenia psychiczne? jak myślicie? 


na tym zdjęciu widzimy bardzo groźną babcię. cóż, taki mój wygląd jest. z pozoru milutka, ale potrafi cię zastrzelić. 
a może pistolet symbolizuje niemiłe słowa? przecież ludzi można zabić słowami, prawda? 



tego pana nie mogło tutaj zabraknąć! 
jego zdjęcia same w sobie są sztuką. zniewalający uśmiech staruszka wzbudza różne emocje, jednak wszyscy zgodzimy się co do jednego - memy z tym panem są świetne. 

i to tyle. 
szafa gra, meble tańczą, świat jest dziś pomarańczą. 



co musisz mieć do szkoły - back to school (czyt. bek tu skul)

siema
a więc, co musisz mieć ze sobą do sql? (kto jeszcze używa skrótu sql wtf)


  • cierpliwość : )
  • wiarę w siebie ; ) 
  • piórnik 
  • plecak 
  • długopisy 
  • podręczniki 
  • buty
  • strój na wf (niestety) 
  • drugie śniadanko!! (bardzo ważne!!)
  • coś do picia!! (bardzo ważne!!) 
  • zeszyty 
  • chęć do życia 
tak aby wam przypominam 
a jak na razie cieszcie się wakacjami mordy mordeczki mordunie 

smaczny bzyk odc 3 - mrożona kawa dobry a nawet bardzo dobry napój co zmieni twoje żyćko

witam
dzisiaj pokażę wam jak zrobić kawę mrożoną
to napój, który zmieni wasze nędzne żyćko. moje odkrycie. coś zajebiście dobrego. kurdebele, musicie tego spróbować

potrzebne jedzonko: 

  • kawusia (ja używam zbożowej, bo taka normalna jest fuj i jak biorę łyka to mi mordę wykręca, przysięgam) 
  • kilka kostek lodu
  • mleko 
potrzebne przyrządy: 
  • szklanka 
no spk, ale jak to zrobić?? 
no głupie pytanie. weź szklankę i do środka wrzuć dwie kostki lodu, a potem wlej zimne mleko. ok, już?? no to teraz wlej kawę, ziom. no i tyle. masz napój bogów:--) 

smacznego 

*** 

smaczny bzyk uświadamia mi jaką wspaniałą kucharką jestem. umiem zrobić koktajl, tosty i kawę. pójdę do masterchefa (tego normalnego, bo na masterchef junior już za późno) i wygram. my name is chef. 

niedziela, 29 lipca 2018

kolejne 20 ciekawostek na mój temat [WOW!] [ZASKAKUJĄCE!] [ZOBACZ TERAZ] [TYLKO DLA ODWAŻNYCH]

siema
tak jak w tytule
lecimy

1. w przyszłości chciałabym być stewardessą, tłumaczem albo krytykiem sztuki.

2. lubię moją nową klasę. mam nadzieję, że będzie tak miło i fajnie, aż do końca liceum.

3. lubię stare filmy.

4. brzydzą mnie stopy, rzygi, czyjaś ślina, kał XD i niektóre jedzenie, np. kaszanka.

5. uwielbiam grać w simsy.

6. interesuje mnie magia.

7. nieironicznie lubię madziunię gessler. poważnie. ta kobieta to wulkan energii, a do tego jest świetną kucharką.

8. umiem grać na melodyce i na keyboardzie.

9. nie mogę doczekać się września, ale jednocześnie bardzo się boję.

10. lubię memy.

11. bardzo ciężko jest zdobyć moje zaufanie, ale jeśli już je zdobędziesz... to człowieku, uwierz mi, że będę najfajniejszym towarzyszem jakiego możesz mieć

13. lubię shipować ludzi.

14. mam dziwne poczucie humoru.

15. uważam, że jestem prawdziwą artystką (taa, jasne XD)

16. mam 155 cm wzrostu. znowu jestem najniższa z klasy. to takie smutne.

17. od trzech lat urosłam tylko jeden centymetr XDD!!

18. na spotkaniu klasowym jedna dziewczyna powiedziała mi, że łatwo mnie zapamiętać. nadal nie wiem dlaczego, ale to chyba miłe

19. ostatnio chcę cały czas się z kimś spotkać, ale wstydzę się zaproponować spotkanie. i'm dumb.

20. gimnazjum to najdziwniejsze lata mojego życia. serio. ci wszyscy ludzie, których tam spotkałam... szkoda gadać XD śmieszni byli, ale większości nie lubiłam

to tyle
kiedyś tam będzie fajniejszy post


(wesoły karol strasburger dla poprawy nastroju)

wtorek, 10 lipca 2018

top 8 - rzeczy których nie lubię robić

siema
tak jak w tytule
jedziemy

1. zmywanie naczyń
już tego nie muszę robić (na szczęście), bo mamy zmywarkę. jednak, gdy jej nie mieliśmy... no nienawidzę zmywać i tyle.

2. chodzenie do szk*ły
X DDDD! może od września się to zmieni, ale jak na razie... tfu

3. przebywanie z głupimi ludźmi
tego nikt nie lubi
ale chodzi mi o takich naprawdę głupich... co mówią głupoty i robią głupoty nieironicznie.

4. chodzenie na dyskoteki
tam puszczają disco polo. fuj w chuj i tyle

5. rozwiązywanie trudnych zadań matematycznych
mój umysł się od nich przegrzewa

6. mycie włosów
lubię mieć czyste włosy, ale mycie ich jest takie męczące XDDDDDD jednak nie oznacza to, że w ogóle ich nie myję. bo myję je bardzo często. niestety.

7. pisanie postów na siłę
gdy nie mam pomysłu na post, to po prostu wolę go nie pisać. ale czasem coś mnie pokusi i piszę jakieś gówno, żeby tylko było XD zazwyczaj nie wychodzi mi to na dobre.

8. wychodzenie z domu
boję się przebywać z obcymi ludźmi, taka prawda

to tyle
thx za przeczytanie;---)!

top 8 - moje ulubione jedzonko

siemano
top 8 to seria w której będę przedstawiała top 8 czegoś tam
np. dzisiaj przedstawię wam top 8 - moje ulubione jedzenie
miłego czytania

1. tortilla
tortilla to coś kozackiego po prostu, łatwe w przyrządzeniu i pyszne. taka domowa tortilla to coś wspaniałego, nawet na madziuni gessler by zrobiła wrażenie.

2. nuggetsy
a zwłaszcza te z maka i domowe!! do tego jeszcze sos słodko-kwaśny/śmietanowy i mamy coś przepysznego.

3. kotlet schabowy
no co? musiał się tutaj znaleźć. taki babciny, świeżutki kotlecik to coś pięknego. najlepiej jakby był taki cieniutki, chudziutki i chrupiący. rozmarzyłam się.

4. sałatka owocowa
chyba geniusze wymyślili ten wspaniały posiłek. sałatkę owocową możesz przyrządzić na milion różnych sposobów i zawsze będzie pyszna.

5. pieczone ziemniaki
no ja wam mówię, coś wspaniałego!! w ogóle ziemniaki to takie niezwykłe warzywa - z pozoru nieciekawe, ale da się z nich zrobić wiele smacznych potraw.

6. frytki
tak jak wyżej - ziemniaki są genialne.

7. tosty z parówką
i tak. doskonale wiem z czego są paruwy XDDDDDD ale jak jem paruwę, to od razu o wszystkim zapominam. nie jem tego wspaniałego dania zbyt często, gdyż nie jest ono zajebiście zdrowe.

8. spaghetti
łatwe, smaczne i tanie. czego chcieć więcej?? magda gessler by nie pogardziła.

to by było na tyle. a wy, co lubicie jeść??
pozdrawiam cieplutko

(znalazłam to w galerii i mam straszną bekę XDDDDDDDDD) 

wtorek, 3 lipca 2018

kariera muzyczna

witam
postanowiłam, że założę własny zespół - paruwki włoskie
wymyśliłam własną płytę i kiedyś na pewno ją wydam (żart)
dziś przedstawię wam piosenki, które by się na niej znajdowały - tytuły wymyśliłam sama

album "pory roku bibalbiego" by paruwki włoskie:

1. "tamburyniarnia" (feat. sławuś)
wspaniała pieśń, która chwyci za serce każdego tamburyniarza.
2. "taniec sachema" 
szalona pieśń, na miarę "gucci gang". nie zrozumiecie.
3. "alleluja ksiądz się buja" 
kontrowersyjna pieśń.
4. "mariusz" 
cała piosenka jest nawiązaniem do pewnego niefortunnego wydarzenia. polecam przeczytać recenzję wycieczki nad jezioro.
5. "diss na waligórę" 
ostry, rapowy numer, który ma na celu wytknięcie wad niejakiemu waligórze (to taki typ z mojej starej szkoły)
po więcej info zapraszam tutaj: http://na-wysypisku.blogspot.com/2018/06/dziwni-znajomi-z-gimnazjum.html
6. "skarpety i sandały" 
chwała polsce!
7. "wycieczka do warszawy" 
piosenka poświęcona naszej wspaniałej stolicy, a także zabawnym sytuacjom, które napotykały mnie, gdy byłam na kilku wycieczkach w tymże wspaniałym mieście
8. "diss na włoskie ciasto" 
wkrótce dowiecie się o co w tym chodzi.
9. "fbi" 
E F B I J A J
10. "diss na konfidentów" 
nikt z nas nie lubi frajerstwa, co nie?
11. "sorry for my bad english" 
piosenka po angielsku
12. "spowiedź" - cover 
piosenka genialnej piosenki "spowiedź". NIEEEEEEE, PROSZĘ KSIĘDZAAAAA... TROSZECZKĘ NIIIIIIŻEJ!
13. "wsiąść do pociągu" - cover 
to również jest cover.
14. "podsumowanie" 
piosenka podsumowująca cały album :)

to by było na tyle
see you


piątek, 22 czerwca 2018

wakaaaaacje

siema
chcę wam życzyć miłych wakacji
spędźcie je bezpiecznie i fajnie, nie marnujcie za dużo czasu i postarajcie się spędzić te dwa miesiące jak najlepiej
odpocznijcie sobie, należy wam się
(już niedługo dam jakiś normalny post, obiecuję)

https://www.youtube.com/watch?v=q4EM1jSg92k
nutka dla was, lubię bardzo

czwartek, 21 czerwca 2018

tag: wracam do szkoły

siema
jutro wakacje i z tej okazji zrobimy tag: back to school
zaczynajmy

1. O której wstajesz do szkoły? 
o 06:30
ale pewnie z nowym rokiem szkolnym będę wstawać jeszcze wcześniej

2. Ulubiony nauczyciel? 
pani od matematyki
(to jedna z niewielu osób, które szanuję w tej szkole)

3. Z jakiego przedmiotu jesteś najlepsza? 
z angielskiego, polskiego i niemieckiego
językowiec ze mnie

4. Masz w szkole grupę bliskich przyjaciół czy raczej trzymasz się z każdym? 
mam grupę dobrych ziomów

5. Plecak, tornister, a może torba? 
plecak

6. Czy malujesz się do szkoły? 
tak

7. Do szkoły spódnice, spodnie czy sukienki? 
spodnie

8. Nosisz do szkoły dodatki? Bransoletki, etc? 
czasem

9. W zeszłym roku miałaś pasek na świadectwie? 
XD ostatni raz miałam czerwony pasek na koniec szóstej klasy, także no

10. Jesz w szkole drugie śniadanie? 
yes

11. Przedmiot, którego nie lubisz i ci źle idzie? 
wf

12. Jak dostajesz się do szkoły? 
samochodem

13. Zmieniasz buty w szkole? 
w zimę/jesień tak, ale w maju/czerwcu przestaję

14. Lubisz ćwiczyć na wfie w szkole? 
jebać wf nie, nie lubię

15. Tęsknisz w wakacje za szkołą? 
no chyba twoja stara

no to miłych wakacji kochani

https://www.youtube.com/watch?v=Q3JO29-CWWY

a to cool piosenka po rosyjsku
skrrtskrrtskrrtskrrt

środa, 20 czerwca 2018

mój największy koszmar.

hej
zaczęło się lato, a co za tym idzie, jest coraz cieplej i fajniej
jednak coś nie daje mi w pełni cieszyć się latem
coś, czego bardzo się boję
wiecie, co to takiego?
.
.
.
.
chrabąszcze.
wylatują zazwyczaj ok. 21:00. brzęczą i wplątują się we włosy (na szczęście nigdy mi się nie wplątały)
są obrzydliwe i okropne.
nie wychodzę wieczorem z domu, bo tak się ich, kurwa, boję.
naprawdę.

JAK JA ICH KURWA NIENAWIDZĘ.

poniedziałek, 18 czerwca 2018

cytaty na gg

witam was wszystkich!
pamiętacie gg? niektórzy nadal z niego korzystają, ale, nie ukrywajmy, że czasy świetności gadu-gadu już dawno minęły.
znacie opisy na gg? na pewno znacie. dziś przeanalizuję najgłupsze z nich.
źródło wszystkich tekstów: opisy.tja.pl, gege.pl

kategoria: mądrości życiowe

"Kobieta nigdy nie kłamie. Co najwyżej wymyśla prawdę, która jest jej akurat potrzebna." 
(autor: 6blackberry9) 
czyli kłamie. nazywajmy rzeczy po imieniu. poza tym, nigdy nie zrozumiem tego mówienia, że "kobieta nigdy nie kłamie" i tak dalej. kobiety to też ludzie, mają wady i zalety. jak bardzo niedoceniani musicie się czuć, skoro myślicie, że takie rzeczy, jak to, czy ktoś kłamie zależy od płci? 

"Wszyscy się zmieniają ale Ty pozostań sobą..."
(autor anonimowy) 
wszyscy się zmieniają, rozwijają, stają się coraz mądrzejsi... ale ty pozostań sobą. nie rozwijaj się. nie zmieniaj swojego charakteru na lepszy. nie posiadaj żadnych nowych doświadczeń. bądź taki jaki jesteś. chcesz być lepszy? nie warto. pozostań sobą... 
taki wygląd tego cytatu jest 

"Nie ważne ile mamy lat. Zawsze towarzyszą nam jakieś ograniczenia"
(autor: martaswitek11) 
np. umysłowe. 
(przepraszam) 

kategoria: smutne

"Tak trudno być wesołym gdy łzy ciekną po policzkach"
(autor nieznany) 
łzy mogą równie dobrze oznaczać radość, więc owy cytat jest bezsensowny. 

kategoria: szkolne 

"Gdyby nasi rodzice wiedzieli co robimy w szkole, nie pozwalaliby nam tam chodzić."
(autor: Blondasekxd)
w szkole się uczymy, spędzamy przerwy z kolegami i koleżankami, jemy drugie śniadanie, piszemy sprawdziany i kartkówki... moi rodzice o tym wiedzą i nadal muszę tam chodzić. niesprawiedliwość!

"Jeśli Twoje dziecko odrabia lekcje, wiedz że dzieje się z nim coś złego. Najlepiej skonsultuje się z lekarzem lub psychologiem." 
(autor: rybkaolka) 
... albo po prostu odrabia lekcje, bo chce być w miarę systematycznym uczniem, nie mieć samych jedynek z takich pierdół jak praca domowa, a przy okazji powtórzyć materiał omawiany na lekcji. i tak, wiem, że ten tekst jest hAhA śMiEsZnY iRoNiCzNy BeKa Z kUjOnÓw ;DD, ale po prostu drażni mnie to, że osoby, które lubią się uczyć traktuje się jak jakichś kosmitów. 

"Prosiłam Cię. Błagałam abyś dała mi spokój, ale Ty nie! Mówiłam abyś nie wpieprzała się do mojego życia... Matematyko czy kiedyś się od Ciebie uwolnię?" 
(autor anonimowy) 
od matematyki nie uwolnisz się NIGDY. nie bez powodów ten przedmiot nazywany jest "królową nauk". matematyka jest dosłownie wszędzie, więc powodzenia w uwalnianiu się od niej.

"Szkoła jest po to, żeby ją olewać" 
(autor: rybkaolka) 
tak, a później być niewyedukowany i nie wiedzieć jak działa wiele rzeczy. chyba, że samemu jakoś spróbujesz to ogarnąć, ale patrząc na podejście autorki tego cytatu, śmiem wątpić, czy sama spróbowałaby się czegoś nauczyć. 

"Człowiek urodził się mądry, a potem poszedł do szkoły"
(autor: Koteeczka) 
z ostatniej chwili!! odkryto, że kilkudniowe dziecko jest mądrzejsze od 10-latka!! naukowcy są w szoku!! [HIT] [ZOBACZ ZDJĘCIA] 
a tak serio... nie próbujcie mi wmówić, że szkoła ogłupia człowieka. fakt, nie każde wiadomości są ci niezbędne do życia (np. wzór na prędkość), ale szkoła uczy cię m.in logicznego myślenia. 
jeśli ktoś sądzi, że przez szkołę jest głupszy, to w takim razie gratulacje - cofasz się w rozwoju!

"Ten świąteczny czas kiedy nauczyciele mówią wkońcu ludzkim głosem..." 
(autor: MarcinPyszniak) 
hahaha!! no bo, czaicie!! nauczyciele to nie ludzie!! hahaha!!!! ale śmieszne!!!!!!! karuzela śmiechu nie może się zatrzymać!!!!!! MarcinPyszniak ty śmieszku!!!!! haha!!!!! 
ale serio, gratuluję głupoty.

kategoria: erotyczne 

"Gdy Ci koleś fiuta wsadza, wtedy wiesz, że jego władza" 
(autor: ruska12) 
o kurwa, jakie to jest obrzydliwe i żałosne. ohydne. 
z tego nawet nie idzie się pośmiać i nie wiem nawet jak to skomentować. obrzydliwe po prostu.

"Pierwszy sex za nami. Cipeczka wciąż krwawi, ale nic nie szkodzi - kutas znów wchodzi" 
(autor: Elcia2008) 
... czuję się niezręcznie. 
dlaczego te cytaty są obrzydliwe? dlaczego ich autorzy piszą o seksie, z wrażliwością ruchającego zwierzęcia? seks to coś skomplikowanego. i nie chodzi mi już o samą czynność. w stosunku płciowym liczą się emocje i uczucia drugiej osoby, odpowiedzialność i wiele innych czynników. to nie jest tylko: wsadzić k*tasa (ale mnie brzydzi to słowo) w pipę, wyjąć i po sprawie. 

"Ciało kobiece - to najbardziej pożądana rzecz dla mężczyzny."
(autor: edward2121) 
ten cytat nie jest jakiś szkodliwy czy coś. po prostu... *szeptem* ty wiesz, że heteroseksualność nie jest jedyną orientacją seksualną na tym świecie? istnieją osoby homoseksualne... aseksualne... doinformuj się... 

dobra, ja mam już dosyć. 
mam nadzieję, że post wam się podobał. ja ledwie wytrzymałam. napiszcie, który cytat był według was najgorszy. 

pozdro i z fartem 

wycieczka nad jezioro - recenzja

siemanko!!
dzisiaj zrecenzujemy sobie wycieczkę, na której byłam w dniach 5-6 czerwca 2018 r. 
zapraszam do czytanka!!

*** 

na miejsce dostaliśmy się pociągiem. siedziałam w wagonie bez przedziałów. otaczały mnie same stare babuszki. mimo to, podróż przebiegła bezpiecznie. och, jak mogłabym zapomnieć. w pociągu był pan z papugą na ramieniu. swoją drogą, ta papużka była urocza.
później szliśmy na prom. ktoś puścił disco polo z głośnika. po drugiej stronie ulicy stał jakiś żul - patrzył się na nas i na koniec pokazał KCIUKA W GÓRĘ XDDDDD
ale to nie koniec! później szła jakaś pani z psem i wołała do tego psa MARIUSZ. tak. pies miał na imię mariusz. chcę tylko powiedzieć, że mój pan od historii również ma tak na imię.
następnie płynęliśmy promem. jak już dopłynęliśmy, to okazało się, że jest jakiś problem z domkami i nie starczy dla każdego.
wiecie co sobie wtedy pomyślałam?
"no kurwa, co za pojebana organizacja"
tak było.
na szczęście udało mi się trafić do pokoju z bardzo fajnymi osobami ^^
a co do domków, w których mieszkaliśmy... śmierdziało w nich księdzem, który uczy nas religii. naprawdę. w domkach tych, było cholernie zimno. poważnie. spałam w bluzie, a i tak zamarzałam.
pierwszy dzień minął baaaaaardzo milutko!
spałam tylko godzinę. i byłam tak zmęczona, że czułam się jakbym była pijana.

podsumowanie pierwszego dnia: 

  • moje współlokatorki zarwały hamak 
  • oglądaliśmy "kuchenne rewolucje" 
  • kąpaliśmy się w jeziorze 
  • zrobiliśmy z naszego domku palarnię 
  • MAAAAARIUSZ! MAAAAARIUSZ! 
  • spałam tylko godzinę
  • chłopaki z innego domku robili sobie rozgrzewający napój - ciepła woda + cukierki. podobno dobre. 
  • nauczyciele niby chodzili po domkach jakoś po północy, ale u nas nikt nie był (?) 
  • obok naszego domku mieszkała jakaś rodzinka. wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że ubzdurałam sobie, że to typowa prawicowa rodzina. wyglądali na takich.
  • prawie zamarzłam
  • to było jak survival 
drugi dzień był nudny, w sumie. oprócz tego, że większość osób źle się czuła (w tym ja) to kupiłam sobie książkę ("lśnienie", jakby kogoś to interesowało) i dobre lody. poza tym, mój kolega (pseudonim kuskus) powiedział, że wredna baba ze mnie jest. to nieprawda. ja jestem bardzo miła. 

tak więc: 
ogólna ocena wycieczki to 7/10. mimo wielu niedoskonałości, było bardzo fajnie. mam nadzieję, że inni wycieczkowicze bawili się równie dobrze. 




(a to jakiś randomowy meme z dudełkiem)

wakacyjne plany 2018

witam
oto moje plany na wakacje 2018, które oficjalnie zaczną się 23 czerwca
(chociaż ja i tak nie chodzę już do szkoły, no bo po co?)


  • pojadę do sopotu na tydzień
  • pojadę do torunia
  • pojadę do warszawy
  • znowu spotkam się z internetową przyjaciółką 
  • ogarnę program do robienia muzyki 
  • ogarnę digital drawing 
  • przeczytam dużo książek
  • będę codziennie coś rysować 
  • popracuję nad swoją samooceną
  • będę robić więcej zdjęć
pewnie niektórych nie zrealizuję, because i'm lazy bitch

czwartek, 14 czerwca 2018

muzyczna waligurnia odc 4 - prokar - spowiedź ( ͡° ͜ʖ ͡°)

witam! w dzisiejszym odcinku muzycznej waligurni weźmiemy pod lupę piosenkę pewnego, niezbyt znanego (a przynajmniej ja nigdy wcześniej o nim nie słyszałam) zespołu o tajemniczej nazwie prokar. jeśli zastanawiacie się, co stało się z waligurnią, w której oceniałam piosenkę gracjana roztockiego, to usunęłam ją. po prostu. nie byłam z niej zadowolona i w sumie to ta piosenka nie była taka zła. 
ale to co teraz zobaczycie, przejdzie wasze najśmielsze oczekiwania i fantazje. czytajcie. 

tekścior:

Przyszedł chłopak, do spowiedzi, ksiądz w konfesjonale siedzi;
w imię Ojca, Syna, Ducha, niech ksiądz tej spowiedzi słucha;
piosenka zapowiada się niewinnie. możecie sobie pomyśleć, że jest to pieśń religijna, opowiadająca o zaufaniu do boga i tak dalej... nic bardziej mylnego, moi drodzy. 
- nie ja zgrzeszyłem nie proszę księdza

tutaj chłopak - bohater tejże piosenki, ze skruchą wyznaje, że zgrzeszył. jest mu bardzo wstyd. myślę, że powinniśmy brać z niego przykład - iść do spowiedzi i wyznać wszystkie swoje grzechy. nawet te najbardziej wstydliwe. 
- ależ chłopcze, rzeknij słowo, całowałeś dziewczę w czoło;
- nie proszę księdza, troszeczkę niżejchłopak wyspowiada się z całowania dziewczyny, jednak boi się przyznać, gdzie ową dziewczynę całował. jest to dosyć nużąca postawa, gdyż ksiądz musi marnować swój cenny czas na głupie zgadywanki. mimo wszystko, doceniajmy tego chłopaka, nie każdy jest tak odważny jak on. 
- ależ chłopcze, ty psiajucho, całowałeś dziewczę w ucho;
- nie proszę księdza, troszeczkę niżejksiądz nie przerywa zgadywanek. pada tutaj słowo "psiajucha", które, jak wiadomo, jest niewulgarnym przekleństwem (coś jak "ty cholero"). wiecie, że prawdopodobnie pochodzi ono z gwary... bydgoskiej? ano, teraz już wiecie. waligurnia bawi i uczy. 
- ależ chłopcze, to rozpusta, całowałeś dziewczę w usta;
- nie proszę księdza, troszeczkę niżej

ksiądz niewątpliwie mało wie o życiu. kto spowiadałby się z całowania drugiej osoby w usta? no cóż, najwyraźniej ksiądz myślał, że owy spowiednik jest tak grzeczny i uważa pocałunek w usta za coś złego. nie oceniam. 
- ależ chłopcze, nie przeżyje, całowałeś dziewczę w szyję;
- nie proszę księdza, troszeczkę niżej 

ksiądz powoli nie wytrzymuje, o czym świadczy użycie słów "nie przeżyje". można nawet powiedzieć, że chce skrócić swoje życie, znudzony zagadkami spowiednika. 
- ależ chłopcze, zdaje mi się, całowałeś dziewczę w cysie;
- nie proszę księdza, troszeczkę niżej

jak widzimy, ksiądz używa, hmmm... gwary młodzieżowej? świadczy o tym użycie słowa "cysie". oczywiście, owe "cysie" to inaczej piersi. ten ksiądz jest "na czasie"! wow! godne podziwu! 
- ależ chłopcze, to występek, całowałeś dziewczę w pępek;
- nie proszę księdza, troszeczkę niżej

teraz mam problem. co jest występkiem? całowanie dziewczyny w pępek? czy może zmuszanie księdza do dalszego zgadywania? myślę, że każdy ma prawo interpretować to na swój własny sposób.
- ależ chłopcze, rozgarnięty, całowałeś dziewczę w pięty;
- nie proszę księdza, troszeczkę wyżej

nie sądzę, żeby ten chłopak był rozgarnięty. gdyby był rozgarnięty to nie przychodziłby do księdza z jakimiś, kurwa mać, zagadkami. od razu powiedziałby o co chodzi, a nie bawił się w zgadywanki. 
- ależ chłopcze, to obłuda, całowałeś dziewczę w uda;
- nie proszę księdza, troszeczkę wyżej 

"Obłuda to nieetyczne, fałszywe, nieszczere, dwulicowe postępowanie, podejmowane jedynie ze względu na zewnętrzne formy lub korzyści" 
już nic więcej nie powiem, bo nie mam pojęcia, gdzie tu jest obłuda... chociaż, czekajcie, może całowanie kogoś w uda to obłuda? (to się nawet rymuje) 
czy ten tekst wyśmiewa księży, którzy każde zbliżenie traktują jako nie wiadomo jaki grzech? prawdopodobnie tak dlatego jest genialny
- ależ chłopcze, takie rzeczy, całowałeś dziewczę w plecy;
- nie proszę księdza, troszeczkę niżej 

*przysypia* kiedy on się w końcu domyśli...
- ależ chłopcze, bo cię GWIZDNĘ, całowałeś dziewczę w pizdę;

*budzi się* nareszcie!!
oto finał całej piosenki - ksiądz w końcu zgaduje, że owy chłopak całował swą dziewczynę w... hihi p*zdę c*pę miejsce intymne;DDDD
i to jest bardzo śmieszne. 
a tego księdza podziwiam za cierpliwość 
nie, do widzenia, nie dostaniesz rozgrzeszenia!

NO I PRAWIDŁOWO! TEŻ BYM NIE DAŁA ROZGRZESZENIA! I JUŻ NIE CHODZI O CAŁOWANIE W PIZDĘ, TYLKO O TRUCIE TEMU KSIĘDZU DUPY I MARNOWANIE MU CZASU!! TFU! 

teledysk: 
nie ma. może to i dobrze. 
jednak, gdy przemierzałam zakątki yt znalazłam to coś: 
https://www.youtube.com/watch?v=CdrpoPmQ7pY
a wy spytacie mnie, dlaczego nie lubię oczepin na polskich weselach i uważam je za straszny cringe. 
jak to oglądałam, to bałam się, że rodzice wejdą mi do pokoju. trudno byłoby się z tego wytłumaczyć. 

ciekawostka: 
ta piosenka jest dosyć stara, ale nowsze zespoły/ młodzi artyści disco polo ją coverują.

eeeeeeeeeeeeee... mam nadzieję, że jakoś wytrzymaliście do końca i że wam się podobało. 

pozdro i z fartem mordunie 

20 niezwykle ciekawych i zaskakujących ciekawostek na mój temat które cb zaskoczą i aż ci kapcie z nóg spadną jak to przeczytasz [SZOK]

tak jak w tytule
lecimy!!

***

1. lubię wycieczki szkolne, bo zawsze jest na nich śmiesznie i muszę odwalić coś głupiego, bo inaczej te wycieczki nie mają sensu.

2. uwielbiam sztukę i mówię to całkiem nieironicznie. jak dorosnę to zostanę artystką!!

3. chciałabym uczyć się rosyjskiego, ale jestem zbyt leniwa, by zacząć. ale umiem powiedzieć kilka słówek w tym języku, m.in "kocham cię" i dużo przekleństw. fajnie, co?

4. słucham nirvany od ośmiu lat!!

5. większość postów wymyślam na poczekaniu. cały ten blog jest jednym, wielkim, spontanicznym shitem.

6. nie lubię szkoły :(

7. śmieszą mnie głupie rzeczy robione ironicznie.

8. <-- moja ulubiona liczba! ^.^

9. mam aska: https://ask.fm/gramnatamburynie ;--)

10. nie mam rodzeństwa.

11. bardzo lubię czytać przeróżne książki.

12. nienawidzę jazdy autobusem.

13. pamiętam praktycznie każdy mój sen.

14. lubię jeździć pociągami.

15. mój ulubiony kolor to czarny (wow, oryginalnie). bardzo lubię też pastelowy róż (ogólnie, pastelowe kolory są piękne) i wszystkie odcienie zielonego.

16. nie cierpię zapachu zupek chińskich (X D)

17. lubię grać w simsy. ts2 i ts3 to moje ulubione części.

18. uwielbiam zapach farb olejnych.

19. nie potrafię oglądać seriali. naprawdę. po jakimś czasie zapominam o tym, że jakiś oglądałam i no... wolę filmy.

20. uwaga, dla wielu z was może być to szokiem. nie mam na imię eliza.

dodatkowa ciekawostka: bardzo was lubię.

do następnego, pozdro i z fartem mordeczki


madziulka dla was 

niedziela, 3 czerwca 2018

jak NIE robić zakończenia trzecich klas - poradniczek

siema
zbliżają się wakacje (cały rok szkolny na nie czekałam)
pewnie wielu z was pożegna się ze swoją klasą, z okazji czego będziecie mieć wielką uroczystość
ok, więc jak nie robić zakończenia trzecich klas?
na pewno nie robić żadnych krindżowych przedstawień, typu parodie nauczycieli czy też inne kabareciki
to jest najgorsze i rozbawi tylko twojego wychowawcę
więc jak robić zakończenie trzecich klas?
otóż lepiej nie robić w ogóle
rozdać dyplomy i świadectwa, podziękować nauczycielom, obejrzeć prezentację ze zdjęciami, popłakać z radości/ ze smutku (niepotrzebne skreślić) i iść do domu
tyle.


gorąco

witam
długo mnie nie było, ale to dlatego, że 31 maja świętowałam urodziny
a poza tym jest tak gorąco, że kto by pisał posty na blogu, no proszę was
chciałabym was spytać o jedną rzecz
a mianowicie
jakie macie plany na wakacje?
proszę się rozpisać

poniedziałek, 28 maja 2018

recenzja: mięsa siostry marii

witajcie!
bez zbędnego przedłużania: zapraszam was na recenzję książki pt. "mięsa siostry marii" 
zazazazaczynajmy!!

"mięsa siostry marii" to bardzo popularna książka. jeśli czytaliście recenzję "ciast siostry anastazji" to pewnie wiecie, że są to książki z tej samej "serii". powieść dotyczącą mięs również możecie znaleźć w każdej księgarni, kiosku, a nawet na poczcie. dzięki tej wspaniałej powieści możemy odkryć niezwykłe tajemnice mięsa. pewnie myślicie sobie teraz: cóż to za tajemnice? dowiemy się z czego wykonane są parówki?
otóż nie.
dzięki tejże książce poznamy wiele doskonałych przepisów, właśnie z wykorzystaniem wszelakiego mięska. rozbawiona twarzyczka siostry anastazji zachęca do sięgnięcia po te wyśmienite dzieło. przepisy zawarte w tej, jakże mistycznej i genialnej księdze, są różnorodne i doskonałe. znajdziecie tam pomysły na każdą chwilę. nie wiesz co zrobić na obiad? a może niedługo masz komunię swojego dzieciaka i nie wiesz jakie żarcie podać? sięgnij po tę książkę! ona rozwiąże wszystkie twoje problemy, związane z brakiem pomysłów na jedzenie.
mówiąc krótko: to tzw. "must have" ("musisz mieć") każdej kucharki i nie tylko!

plusy: 
duży wybór zajefajnych dań mięsnych
+ przyjemna i miła lekturka
+ dania nie są zajebiście zaawansowane
+ no, pyszne to jest, po prostu

minusy: 
- jak jesteś wege to nie dla ciebie

to tyle,
thx for everything


sobota, 19 maja 2018

lubię colę

bo zawsze po coli mam śmieszne sny

recenzja: ciasta siostry anastazji

witam
dzisiaj zrecenzujemy wspaniałą książkę pt. "ciasta siostry anastazji"
zazazazaczynajmy!

"ciasta siostry anastazji" to dosyć popularna książka. możecie znaleźć ją nie tylko w każdej księgarni, ale też na każdej poczcie. możemy się na nią natknąć również w kiosku.
w tym niezwykłym dziele możemy znaleźć przepisy na cudowne ciasta, które posmakują każdemu z nas. radosna twarz siostry anastazji na okładce zachęca do sięgnięcia po te ponadczasowe dzieło.
książka ta nadaje się na prezent. nie wiecie co dać babci z okazji jej urodzin? "ciasta siostry anastazji" to idealny prezent!
ciasta, które w niej znajdziemy się przewspaniałe i przepyszne, zachwycające nie tylko podniebienie, ale i oko - ich estetyka jest genialna.
znajdziemy tam przeróżne pomysły na zaspokojenie naszych podniebień (jakkolwiek to brzmi): od klasycznych, starodawnych ciast, po zaskakujące i niespotykane nowości. mówiąc krótko: każdy znajdzie coś dla siebie.
serdecznie polecam.

plusy: 
+ duży wybór ciast
+ pyszne i ładne ciasta
+ wszystko jest łatwe do przyrządzenia, nawet jak jesteś niczym kucharze przed rewolucją madziuni gessler
+ gotujesz po katolicku
+ łatwa dostępność
+ fajne i przyjemne, można poczytać na dobry sen
+ możesz ucieszyć swoje podniebienie i żołądek
+ fajne na prezent
+ możesz dać komuś ciasto zrobione według któregoś z przepisów siostry anastazji, czym podbijesz serduszko tej osóbki<3

minusy: 
- brak przepisu na włoskie ciasto (pozdrawiam zaku, autorkę tego fajniutkiego blogaska)
- jak jesteś profesjonalnym kucharzem to możesz czuć niedosyt
- niezbyt dobra lektura, gdy jesteś głodny
- twoi znajomi mogą być zazdrośni, gdy będziesz robić lepsze ciasta od nich




to tyle, 
z fartem mordeczki

piątek, 18 maja 2018

pytanko

hejka
jakie są wasze ulubione zwierzątka? let me know

czemu

czasem zastanawiam się, dlaczego ludzie mnie lubią
to zawsze pozostanie dla mnie zagadką

sen

dzisiaj śniło mi się, że wytatuowałam sobie na nadgarstku napis bisexual legend
zrobię to w przyszłości, moi drodzy

co fajnego w najbliższe dni

siemka
za 13 dni mam urodziny
któregoś tam czerwca jadę na wycieczkę dwudniową w okolice olsztyna
i jeszcze któregoś tam czerwca jadę na wycieczkę do białowieży
wszystko zrecenzuję
a was co fajnego czeka w najbliższych dniach

sobota, 12 maja 2018

lwy i pory roku

witam
dzisiaj wam coś opowiem
jak byłam mała i słyszałam czołówkę klanu to zamiast "jak pory roku Vivaldiego" słyszałam "jak pory roku BIBALBIEGO" i zastanawiałam się kim jest ten cały bibalbi i co mają do tego pory roku
jako ciekawostkę mogę wam opowiedzieć coś jeszcze
znacie tę kościelną pieśń "panie, dobry jak chleb"? gdy byłam dzieckiem, myślałam, że tam jest "panie, dobry jak LEW" 
wtedy myślałam, że chodzi o to, że jezus jest taki waleczny i odważny jak lew
nie pytajcie
ja sama nie wiem

poniedziałek, 7 maja 2018

haha post do śmiania

co was ostatnio rozśmieszyło? proszę o odpowiedź w komentarzach

co chcę na urodziny

siema siema za 24 dni mam urodziny
rodzina się mnie pyta: co chcesz dostać?
oto odpowiedź:
https://pl.aliexpress.com/item/High-quality-Wholesale-Retail-1pc-free-shipping-Hat-Cap-FBI-Fashion-Leisure-embroidery-CAPS-Unisex-Baseball/32660200128.html

tyyyyy... kurwa.... E F B I J A J

walic gure - co to oznacza

(wiem, że pisze się "górę", ale ten błąd jest specjalnie, wy specjaliści od języka polskiego -,-----)
siema
dzisiaj powiem wam co oznacza "walic gure"
walic gure (a właściwie walić górę) - uderzać czymś w górę, np. kilofem
:)

raekcje na fb - recenzja

siema
dzisiaj zrecenzujemy reakcje na fb
co tu dużo mówić
zzzzaczynajmy!!

wrr - najlepsza reakcja, genialna, wyraża więcej niż tysiąc słów. wrr!!
przykro mi - druga najlepsza reakcja, wyraża ból, cierpienie, smutek. genialna.
super - fajna, ładna reakcja, lubię całkiem, wyraża pozytywne emocje
ha ha - ha ha, z czego się śmiejesz debilu głupi?? tyle mam do powiedzenia.
wow - usunęłabym to, bezużyteczne i nieprzemyślane

miłego dnia

edit: dopiero teraz zauważyłam, że w tytule jest RAEKCJE
niech tak zostanie

piątek, 4 maja 2018

nie było mnie

siema
no trochę mnie nie było, ale to dlatego, że mi się nie chciało i trochę odpoczywałam
a co u was? jak tam majówka?

wtorek, 1 maja 2018

jak uczę się mówić po angielsku? - tootorial

siema
dzisiaj coś ambitniejszego (ha, ha. no. na pewno.)
nauczmy się mówić po angielsku.

UWAGA! autorka bloga nawet nie stara się być zabawna w tym wpisie, ale nie stara się też za wszelką cenę zostać przemądrzałą korepetytorką, która uważa, że dzięki jej radom każdy zacznie płynnie bajdurzyć po angielsku.
to, że mi sprawdziły się te sposoby, nie oznacza, że tobie też muszą. aczkolwiek mam nadzieję, że ktokolwiek skorzysta i przetestuje. są dosyć oczywiste i mało kreatywne, ale może komuś się to przyda. no. dziękuję i zapraszam do dalszego czytanka. 

dobra, a teraz powiedźcie mi: kto z was nie ma angielskiego w szkole?
na pewno każdy ma
ale często z tym angielskim w szkołach bywa tak, że nauczycielki średnio umieją czegokolwiek uczniów nauczyć i trzeba radzić sobie samemu
szczerze mówiąc, ja nigdy jakichś problemów z tymże językiem nie miałam, ale było to dla mnie dosyć sporym szokiem, gdy w czwartej klasie "wrzucono" mnie do zaawansowanej grupy, gdzie nauczycielka mówiła praktycznie cały czas po angielsku, a przerażone dzieciaki nic nie rozumiały xDD
wtedy trochę się zniechęciłam do nauki tego języka, ale zaczęłam chodzić na korepetycje i cóż, zrozumiałam te "nowe, trudne rzeczy" i baardzo polubiłam angielski
teraz jestem mile zaskoczona tym jak sobie radzę z tymże językiem
oczywiście, nie opanowałam go do perfekcji i popełniam błędy, jak każdy zresztą, ale używanie tego języka jest dla mnie przyjemnością, a nie przymusem
więc... jak uczę się angielskiego? czytajcie!! nie zapomnijcie o zostawieniu łapki w górę oraz zasubskrybowaniu mojego kanału, to bardzo mnie motywuje. kliknijcie dzwoneczek, by dostawać powiadomienia o nowościach. zapraszam do oglądania, elizavlog, buziaki!
ps. nie będę pisała tutaj o takich "standardowych" metodach nauki, typu powtarzanie z lekcji na lekcję. no błagam was, jeszcze czego?

1. filmiki zagranicznych youtuberów 
wow, nikt się nie spodziewał, że to się tu znajdzie.
jeśli chodzi o zagranicznych youtuberów to macie sporo do wyboru. lubisz pranki? jeśli tak to wyjdź a może wolisz coś typu commentary video? na zagranicznym yt znajdziesz wszystko!! o zagranicznych youtuberach dodam jeszcze jeden wpis, bo to jest bardzo fajny temat. czy coś. tak czy siak, dużo słówek umiem właśnie z filmików zagranicznych debili z kamerą. i przy okazji fajnie się bawię.

2. piosenki po angielsku 
w sumie to chyba nie muszę tłumaczyć na czym to polega. po prostu słuchasz piosenek, które są w języku angielskim. polecam czytać tłumaczenia do nich - dzięki temu wiecie o czym jest dany utwór i poznajecie nowe słówka. a, no i jeszcze jedno: jak wiecie o czym jest dana piosenka to nie strzelicie przy kimś głupoty, mówiąc, że np. "gucci gang" to piosenka o miłości.

3. seriale/filmy po angielsku
tutaj też nie trzeba tłumaczyć. polecam oglądać filmy i seriale z napisami.

4. książki po angielsku
czytanie książek po angielsku jest super, naprawdę! polecam książki z wydawnictwa penguin readers. jak ktoś lubi czytać i przy okazji chce pouczyć się angielskiego to serio, polecam ten sposób.
i od razu mówię - nie musicie od razu czytać jakichś skomplikowanych, grubych ksiąg pisanych takim językiem, że nawet po przełożeniu na polski nikt by nie zrozumiał. zacznijcie od czegoś prostego!!

5. różne aplikacje i gry
znajdziecie mnóstwo aplikacji i gier, które pomagają w nauce języka angielskiego. jedną z nich jest duolingo. polecam też tę stronę!

6. pisanie z obcokrajowcami 
to jest superowe. uwielbiam pisać z ludźmi z innych krajów. polecam aplikację hello talk, gdzie możecie poznać naprawdę świetnych ludzi z całego świata.

7. MEMY 
ja nie żartuję. wiecie ilu słówek nauczyłam się z zagranicznych memów? w cholerę dużo! polecam!!

8. fiszki 
na pewno wiecie czym są fiszki. możecie zakupić je przez internet lub wykonać je samemu. naprawdę fajne i użyteczne, można wiele się nauczyć.

9. rozmawianie po angielsku dla beki (?) 
rozmawianie ze znajomymi po angielsku bez żadnego konkretnego celu. po prostu w trakcie rozmowy zaczynacie coś bajdurzyć po angielsku i macie bekę. można się pośmiać, ale też pouczyć. fajne.

10. pinterest!
znacie taką stronę internetową jak pinterest? jeśli nie znacie to musicie poznać, bo ta strona kompletnie zmieniła moje życie... fajne obrazki, ładne, ale też użyteczne. wystarczy, że wpiszecie coś w stylu english learning i macie mnóstwo obrazków, które pomogą wam w nauce tego języka. polecam serdecznie!!

mam nadzieję, że ktoś skorzysta z tych rad. może nie są jakieś wybitne, odkrywcze i wymagające, ale może komuś pomogą.
znacie jeszcze jakieś fajne metody? napiszcie w komentarzach!! brzmię jak jakiś youtuber, help

jak to mówi ta dzisiejsza młodzież:
z fartem ziomeczki
ja pierniczę, ale cringe





muzyczna waligurnia odc 3 - m*lik m*ntana - lassie wróć!!

witam w nowym odcinku muzycznej waligurni
dzisiaj ocenimy wspaniałą pieśń pana montany - lassie wróć
zapraszam do czytanka
to będzie mocne.

tekścior:
(ostrzegam, na początku jest trochę przydługie intro. słuchając tego wspaniałego utworu możecie je pominąć, ale ono jest zbyt piękne, bym ja je pominęła)

tekścior:
W chuju mam twoje koneksje
W chuju mam wyjebane jajca

że co kurwa
Jak masz problem ze mną, to ze mną go masz
to ma sens. omawiamy dopiero intro, a ja już mam dosyć. 

- Dzień dobry panie montana
- Oo Montana siadaj
tutaj będzie toczył się niezwykle przejmujący dialog, pomiędzy panem montaną, a... tym typem z abstrachujów (?), który gra jakiegoś biznesmena (?) 
- Słuchaj nagraj mi coś takiego jak to poczekaj poczekaj
- O czym ty mówisz?
- Poczekaj, poczekaj, poczekaj
- Myślałem że on się zaciął, a to tyle pieniędzy zrobiło
- Mordo, ale mamy mały problem, wiesz że mam dorastające dziecko już w tej chwili?
Wchodzę do teściowej na niedzielny obiad, nawet kotleta kurwa na stole nie ma, wiesz o co chodzi?
Ludzie patrzą na mnie przez pryzmat jak na jakiegoś kurcze nie wiem, upośledzonego umysłowo typa

ten dialog zmierza w złą stronę. najpierw montana i ten abstrachuj rozmawiają o czekaniu?? a potem malik zaczyna gadać o tym, że ma dorastające dziecko i przez to teściowa nie daje mu kotletów... co...
dobra, myślę, że każdy ma dosyć tego wstępu. przejdźmy do tekstu piosenki, błagam. 
[Refren x4]
Jak baba kocha to poczeka
Jak baba kocha to połyka
... *cisza* *agresywnie wstaję z krzesła, wychodzę z pokoju trzaskając drzwiami* *nie wracam* *wyjeżdżam gdzieś daleko, gdzie nie dochodzi do mnie muzyka pana m.* 
[Hook x2]
Wróć Lassie, wróć, wróć, wróć
czy nawiązanie do książki "lassie wróć" to jakaś metafora, której ja nie rozumiem, bo jestem zbyt głupia? wiem! wszystkie kobiety uciekają od pana malika, tak jak lassie uciekła... a może szukanie w tym wszystkim sensu jest syzyfową pracą? dajmy se spokój. 
Kocha to poczeka, kocha to połyka

ale co połyka? na co poczeka?
już wiem. połyka tabletkę, a czeka na godzinę, w której będzie mogła wziąć tę tabletkę. chyba mam rację, co? 

[Zwrotka 1]
Znów na Mazo bez dachu
Malik - playboy roku co roku
roku co roku, polskie szamba liderem są w kraju. to ma tyle samo sensu.
Zakupy w Vitkacu, kreski na przekątne stołu
Żółta szmata Pikachu, nawet kurwy mam z importu
...biedny pikachu
Stylowo dzieciaczku to ledwo sięgasz mi do stóp

Czerwone podeszwy po czerwonym dywanie
Moje trampki z nazwy jakbym był chrześcijanem
chrześcijanem XDDDDDDDD przepraszam, ja wychodzę, bo już więcej nie zdzierżę
Wchodzę znowu do Louis i witają szampanem
Zdjęcie chcesz mieć z gwiazdą
Podejdź, nie wstydź się chamieczyli jak ktoś się wstydzi to jest chamem? no to nieźle
Po piździe palcem jakby to był kupon loterii

XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD JA JUŻ NAWET NIE WIEM JAK TO KOMENTOWAĆ
Wypchana hajsem kieszeń, grubo jak Obelix
Życie czysty rock 'n' roll jak w szczycie formy Elvisno, elvis to się w grobie przewraca
Koszulki 2XL ledwo biceps się mieści

... dobrze

teledyszczek: 
scena pierwsza: na początku pan malik podjeżdża swoim autem na parking. oczywiście, parkuje tak świetnie, jak pewna nauczycielka z mojej szkoły (czyli beznadziejnie). wysiada z auta, psika się perfumami i rusza do jakiegoś podejrzanego budynku.
scena druga: w tymże podejrzanym budynku odbywa się rozmowa pana montany z abstrachujem. a potem montanka gada z jakąś panią, która już nigdy więcej nie pokazuje się w tym teledysku. fajnie.
scena trzecia: malik się lansuje, wśród pudełek gucci i prawie nagich bab, no cóż. fajnie.
eee.... mam nadzieję, że jakoś to wytrzymaliście. ja prawie umarłam. [NA SERIO] 
ps. przepraszam, że ten post jest taki... nieczytelny, ale coś się zepsuło i no...